Malaria w Ntamugendze zebrała żniwo..

Między 25 a 28 października, czyli w dniach bardzo wzmożonego zgłaszania się pacjentów do naszego szpitala, wykryliśmy malarię u 175 pacjentów. 53 osoby wymagały hospitalizacji w tym jeden z naszych lekarzy, dr Patient. O tym jak dziś wyglądał poranek pisze siostra Agnieszka:

„Dzień zapowiadał się "gorąco”, bo taką mieliśmy też noc. Przyjęliśmy kolejnych pacjentów z malarią w tym trójkę małych dzieci. Około północy grupa mężczyzn przyniosła postrzeloną przez bandytów kobietę. Kula przeszła przez prawe udo masakrując kości. Po udzieleniu pierwszej pomocy pacjentka kwalifikowała się do transportu do szpitala w Rutshuru, gdzie jest RTG i ortopedia. Około drugiej w nocy personel pobiegł obudzić doktora Johna do skomplikowanego porodu trojaczków. Na zdjęciu jedno z dzieci. Przywitaliśmy na świecie trzech chłopców, każdy z nich ważył ok 1200-1300 gramów. Wcześniaki pilnie potrzebowały inkubatora, ale nasze panele słoneczne nie są w stanie zasilić takiej maszyny. Zatem konieczny i dla nich był transport do szpitala w Rutshuru. Owinięte kocami i termoforami maleństwa czekały na świt. Dopiero wtedy mogliśmy zorganizować bezpieczny transfer.

Zaraz jak tylko wzeszło słońce zastanawialiśmy się, w jakiej kolejności zacząć wozić chorych. Nie mamy karetki, poza tym skały i błotne grzęzawiska pokona tylko napęd na cztery koła. Terenówka z trojaczkami i kobietą z raną postrzałową ruszyła w pierwszy kurs. Po kolejnych pacjentów wróciliśmy po dwóch godzinach, bo tyle trwa przejechanie 17 kilometrów w tym terenie. W szpitalu zostawiliśmy tłum ludzi.

Po drodze zatrzymaliśmy się w Centrum Krwiodawstwa w Rutshuru, gdzie błagaliśmy o krew. Jest tak duże zapotrzebowanie, że zarejestrowani honorowi krwiodawcy nie wystarczają, by sprostać potrzebom placówek. Udaje nam się dostać kilka worków krwi grupy B. Jej zapas skończył się w zeszłym tygodniu w związku z lawiną przyjęć i potrzebie transfuzji kwi u chorych na malarię dzieciaków.”

Od pierwszego października nasi lekarze w Ntamugendze przyjęli 426 pacjentów, konsultacji pielęgniarskich było ponad 1000. Hospitalizowaliśmy 495 osób w tym 85 matek przyjętych na oddział położniczy urodziło dzieci. Na oddziale pediatrycznym przyjęliśmy 29 małych pacjentów z ciężkim niedożywieniem.

W ośrodku dożywiania jest obecnie 217 podopiecznych w czterech grupach. Od 1 października wykonaliśmy 65 transfuzji krwi. Dziś udało nam się odbudować nieco zapas grupy B, której brakło po ostatniej epidemii malarii.

Ci wszyscy ludzie w porę otrzymali pomoc. To zasługa naszego zgranego zespołu w Ntamugendze i równie zgranego zespołu Dobrofabrykantów, Was, którzy zapewniacie, że naszym medykom narzędzi do pracy nie brakuje nawet w najtrudniejszych momentach.

Partnerzy

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Zamknij