Pomagamy Janine!

Janine ma pewnie jakieś trzydzieści lat. Sama dokładnie nie wie, bo nikt tego w porę nie zanotował i nie zapamiętał. Mieszka w Gourcy w Burkina Faso. Od początku zeszłego roku Dobra Fabryka wspiera tu rolników i tworzy nowe miejsca pracy. Janine jest głuchoniema od urodzenia. Na peryferiach jednego z najbiedniejszych krajów świata nikt nie wie co robić z taką niepełnosprawnością, więc zawsze musiała radzić sobie z nią sama. Dorastała w odosobnieniu. Rówieśnicy mijali ją szerokim łukiem w obawie, że urzeczywistnią się ich własne lęki przed kontaktem z koleżanką. Janine od najmłodszych lat pomagała w domu i uprawie pola. Podpatrując starszych szybko uczyła się nowych czynności. W końcu nauczyła się też wiązać rzeczy i polecenia z ruchem warg nazywających je ludzi. W ten sposób, patrząc na usta, jest w stanie zrozumieć bardzo dużo.

Chęć do pracy nigdy jej nie opuściła. Uczynnością i dokładnością kupiła wszystkich sąsiadów. Dziś ma mnóstwo koleżanek, które chętnie spędzają z nią czas, często proszą, by zaplotła im włosy, bo robi to doskonale. Janine mieszka z babcią, której metryka również pozostaje nieznana. Przez większość życia były zdane na siebie.

Babcia zaopiekowała się Janine tuż po jej narodzinach, kiedy wyparł się jej ojciec i kiedy kilka lat później również matka ułożyła sobie życie, w którym nie było miejsca dla córki. Wnuczka odwdzięcza się dziś opieką nad coraz słabszą babcią. Pracuje w polu, uprawia orzeszki i gombo. Próbuje wiązać koniec z końcem i utrzymać dom.

Od kilku miesięcy Janine jest w naszym projekcie rozwoju farm, który finansujemy w Gourcy. Tak jak inne rodziny dostała od nas sezam, nawóz, cztery małe świnki, opiekę weterynarza nad nowym inwentarzem i zachętę, by to dobro, które otrzymała, pomnożyć i podzielić się nim z inną rodziną w trudnej sytuacji. Daliśmy jej więcej niż mogła sobie wymarzyć. Jest szczęśliwa i codziennie mówi Wam bardzo serdeczne DZIĘKUJĘ wyrażone pracowitością i starannością we wszystkim co robi.
Pogoda nie jest sprzymierzeńcem naszych podopiecznych w Burkina Faso. Ledwie trzymiesięczna pora deszczowa zmieniająca chwilowo surowy, pustynny klimat zwykle występuje między lipcem i wrześniem. Anomalia pogodowe, które od kilku lat dręczą cały kontynent i przyczyniły się między innymi do niespotykanej od dziesięcioleci klęski głodu sprawiły, że na pierwszy deszcz i obsianie pól trzeba było czekać w tym roku do końca lipca. Skrócony czas wegetacji bardzo zagraża plonom naszych projektowych rodzin. Cały czas monitorujemy sytuację. W tym momencie możemy prosić Was jedynie, byście życzyli naszym przyjaciołom jeszcze jak najwięcej deszczowych dni.

 

Partnerzy

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Zamknij